Posłuchaj

w aplikacji Lecton

Radio Książki 134. Bartosz Gardocki

Michał Nogaś
Bartosz Gardocki, Michał Nogaś

Do słuchania w ramach:
Radio Książki

Taksówkarz jest powiernikiem, przyjacielem na jeden kurs, spowiednikiem, ratownikiem, doradcą, dostarczycielem marzeń i używek, bratnią duszą, workiem treningowym. Słucha, potakuje, przyznaje rację, czasem się nie zgadza, znosi cierpliwie (prawie) wszystkie zachowanie i zachcianki swoich pasażerów. Jest świadkiem kłótni, miłosnych wyznań, dobijania transakcji, czasem znajduje się w samym środku mafijnych porachunków, czasem musi poczekać na klienta w eleganckim domu publicznym. To zawód, w którym nie ma nudy, a samotność - między kursami - może być kojąca.
Bartosz Gardocki ukończył studia prawnicze. Zanim, na jakiś czas ruszył w świat, pracował w zawodzie. Po powrocie z podróży po Meksyku, Kubie, Boliwii, Peru i Stanach Zjednoczonych wydał pierwszą książkę "Oczy Wuja Sama" (dziś przyznaje, że jest z niej bardzo niezadowolony). Pracował w agencji zajmującej się public relations, ale przyszedł piątek, w którym uznał, że ma dość świata pełnego korporacyjnych zagrywek. Jeszcze tego samego dnia wieczorem wsiadł do taksówki - jako kierowca. I nie wysiadł z niej od sześciu lat. Bo, jak przyznaje, kocha wolność.
Gardocki jest też absolwentem Polskiej Szkoły Reportażu i - jak przyznaje w rozmowie z Michałem Nogasiem w 134. wydaniu Radia Książki - "Kurs na ulicę Szczęśliwą" to jego prawdziwy debiut (z tej książki jest dość zadowolony...). To zapis spotkań, do jakich doszło w jego taksówce w ciągu ostatnich lat. Z osobami przypadkowymi, z osobami z pierwszych stron gazet, z ludźmi kultury, z tymi, którzy do Gardockiego - taksówkarza i powiernika, świetnego rozmówcy - wracali. Czytelnik słucha opowieści żony Władysława Szpilmana, dowiaduje się, jakim ojcem był Jerzy Wasowski (od jego syna, Grzegorza), a wdowa po generale Kiszczaku przekonuje, że jej mąż był cichym, przyzwoitym człowiekiem. Jest też w "Kursie na ulicę Szczęśliwą" spowiedź człowieka przez lata uzależnionego od narkotyków, są opowieści o Warszawie i luksusowych toaletach w stołecznych hotelach, jest również płacz małej dziewczynki, której nie podobało się w szkole, bo - na obiad - sushi było tego dnia normalne, a nie - jak lubi - w tempurze...
O pracy taksówkarza, o tym, co ludzie chcą powiedzieć komuś nieznajomemu, o muzyce, która pomaga w jeździe, o stolicy, która najpiękniejsza bywa tuż przed świtem i o pośladkach, które są... narzędziem pracy, Gardocki opowiada Michałowi Nogasiowi w tego tygodniowym wydaniu audycji, czytając też fragmenty swojej książki.
Zapraszamy do wysłuchania.

Wydane przez: Audioteka, Wyborcza.pl