Posłuchaj

w aplikacji Lecton

Radio Książki 157. Oktawia Kromer

Michał Nogaś
Michał Nogaś, Oktawia Kromer

Do słuchania w ramach:
Radio Książki

Czy można kupić "przyjacielski dotyk" albo "ciepło macierzyńskiej miłości"? Czego można dowiedzieć się o sobie i innych dzięki szybkim randkom lub transmisji na kamerkach? Skąd się wzięli "trenerzy podrywu" i dlaczego ktoś potrafi zapłacić ponad tysiąc złotych, by obejrzeć nagrane przez nich filmy? O różnych sposobach bogacenia się na ludzkiej samotności Oktawia Kramer opowiada w najnowszym odcinku Radia Książki.
Reporterka rozmawia z paniami prowadzącymi biuro matrymonialne "w starym stylu" - z zasadami, bez okłamywania klientów, opisuje ich zaangażowanie w sprawę, to, jak o wiele bardziej zależy im na dobru drugiego człowieka niż na własnym dobru. I przeciwstawia im organizatorów szybkich randek (także katolickich) czy "trenerów podrywu", którzy chcą wmówić nieśmiałym mężczyznom, jak zdobyć lub odbić utraconą dziewczynę. Prawda jest jednak inna - sami próbują rozwiązać w ten sposób wiele swoich problemów, wyciszyć kompleksy, podkręcić ego.
Kramer pisze o ludziach, którzy zdecydowali się zarabiać na braku dotyku, potrzebie przytulenia. To przeniesiony ze Stanów Zjednoczonych pomysł, który w ostatnich latach przyjął się także w Polsce. - Rozmawiałam z osobą, która wykupiła sesję przytulania blisko 20 razy, przyznała, że się od tego uzależniła - mówi w Radiu Książki. I przyznaje, że dla niej samej był to jeden z najtrudniejszych tematów, którymi musiała się zająć: - Nie mam najlepszego zdania o tych, którzy zarabiają na tym procederze. To, co robią, jest przynajmniej cyniczne - wyjaśnia Kromer.
W "Usłudze czysto platonicznej" reporterka pisze też o firmie, która wpadła na pomysł, jak zarobić na osobach osadzonych w zakładach karnych. Zaczęło się od pocztówek z konkretnych miejsc, na których przedstawiane są budynki więzień wraz z dokładnie odwzorowanymi zakratowanymi oknami. - Osadzony może zaznaczyć krzyżykiem, gdzie znajduje się jego cela, i wysłać kartkę do bliskich. To w jakimś sensie urealnia ich rozłąkę, wiedzą, pod które okno mogą przyjść krzyknąć do niego kilka słów - mówi Kromer. - A potem ta sama firma stworzyła katalog rzeczy, które można do więzienia zamówić, a które nigdy nie pojawiłyby się w kantynie.
O kilkuletniej pracy nad książką, o rozmówcach, którzy postanowili podzielić się historią własnej samotności lub opowieścią o rozkręcaniu biznesu i o tym, dlaczego wielu z nas jest w stanie zapłacić za to, by choć przez chwilę przytulić się do obcego człowieka lub porozmawiać z nim o swoim życiu, Oktawia Kromer - gościni Michała Nogasia - mówi w 157. wydaniu Radia Książki.

Wydane przez: Audioteka, Wyborcza.pl